MENU

Przechowuję, nie marnuję!

Prawda boli – w Polsce marnujemy tony jedzenia

Udostępnij Tweetnij

"Zastaw się, a postaw się", mówi znane przysłowie. Wciąż aktualne, o czym świadczy ilość marnowanej w naszym kraju żywności. Wolimy wyrzucić ją do kosza, zamiast po prostu kupować mniej. Złe nawyki zaczynają się już w szkołach.

Aż 34 proc. ankietowanych Polaków przyznaje, że zdarza im się wyrzucać żywność. To wynik z 2017 r. Rok wcześniej "tak" odpowiedziało 31 proc. badanych. Powoli zbliżamy się do niechlubnego rekordu z 2013 r., kiedy do marnowania jedzenia przyznało się aż 39 proc. Polaków.

W Polsce rocznie marnuje się co najmniej 9 mln ton jedzenia. Pod tym względem znajdujemy się w ścisłej, niechlubnej czołówce – zajmujemy 5 miejsce w Unii Europejskiej, która łącznie wyrzuca 89 mln ton żywności w ciągu roku.

Ile nas to kosztuje?

O ile tak duże liczby mogą nie robić wrażenia, bo ciężko je sobie wyobrazić, to wystarczy zajrzeć do portfela, by przekonać się, jak wiele tracimy. Statystyczny Polak razem z niezjedzoną żywnością wyrzuca do kosza 50 zł miesięcznie.

Z problemem walczą Banki Żywności, które pozyskują pełnowartościową żywność z krótkim terminem przydatności i przekazują potrzebującym.

Przy czteroosobowej rodzinie to już 200 zł – i 2400 zł rocznie. W skali całej Polski to ogromne kwoty, które bezmyślnie tracimy. Najwyższy czas zaktualizować stare powiedzenie, bo dziś pieniądze leżą nie na ulicy, tylko w śmietniku.

Ze statystyk wynika, że najwięcej jedzenia wyrzuca się w dużych miastach. Robią to osoby pracujące. To błędne koło: zapracowani nie mają czasu na zakupy, więc kupują dużo. Nie zawsze wracają do domu o tych samych porach i często jadają na mieście. Produkty czekają w lodówce, aż w końcu trzeba je wyrzucić, bo albo jest ich za wiele i do niczego nie zostaną już wykorzystane, albo kończy się termin przydatności do spożycia.

POWODY WYRZUCANIA ŻYWNOŚCI
34% przegapienie terminu przydatności do spożycia
15% zbyt duże zakupy
13% niesmaczny produkt
12% zakup złego jakościowo produktu
10% zbyt duże porcje posiłków
9% niewłaściwe przechowywanie żywności
2% brak pomysłów na wykorzystanie składników do różnych dań
1% brak listy zakupów
1% inne
2% nie zastanawiam się nad tym
ŹRÓDŁO: Raport “Nie marnuj jedzenia - 2017” Wyniki badania CAPIbus dla FEDERACJI POLSKICH BANKÓW ŻYWNOŚCI

Czemu wyrzucamy jedzenie?

Najczęstszym powodem jest przegapienie terminu przydatności do spożycia. Warto pamiętać, że pozostawienie niektórych produktów w opakowaniach ze sklepu często skraca okres przydatności i wpływa niekorzystnie na walory smakowe.

Kupujemy zbyt dużo, a co za tym idzie przygotowujemy zbyt obfite porcje. Dobrym przykładem jest pieczywo. Zamiast bochenka chleba, można kupować wyliczoną liczbę bułek dla całej rodziny lub chleb na wagę. Rozwiązaniem problemu zbyt dużych zakupów jest robienie ich częściej. Lepiej kupować codziennie małe ilości świeżego jedzenia. Przed wyjściem na zakupy warto zrobić listę produktów i przemyśleć menu na kolejne dni niż kupować pod wpływem impulsu.

NAJCZĘŚCIEJ WYRZUCANE PRODUKTY
51%
PIECZYWO
16%
JOGURTY
4%
RYBY
49%
WĘDLINY
14%
DANIA GOTOWE
2%
JAJA
33%
WARZYWA
11%
MIĘSO
1%
INNE PRODUKTY
32%
OWOCE
11%
SER
1%
ŻADNE Z POWYŻSZYCH
17%
ZIEMNIAKI
8%
MLEKO
ŹRÓDŁO: Raport “Nie marnuj jedzenia - 2017” Wyniki badania CAPIbus dla FEDERACJI POLSKICH BANKÓW ŻYWNOŚCI

Zdaniem eksperta

O marnowaniu żywności mówi Marek Borowski, Prezes Zarządu Federacji Polskich Banków Żywności.

Z moich obserwacji wynika, że obecnie cała produkcja bardzo ograniczyła marnowanie, natomiast skala przesunęła się w kierunku osób indywidualnych. To potwierdzone badaniami europejskimi w innych krajach. W Polsce przeciętna osoba wyrzuca średnio ok. 50 kg jedzenia rocznie. Dla porównania, w krajach Afryki Subsaharyjskiej wskaźnik ten wynosi ok. 6-11 kg
wprzód wstecz

Złe nawyki powstają w miejscach, które powinny edukować, czyli w szkołach. Przeciętny uczeń pozostawia niezjedzone około 25 g produktów dziennie, co w przeliczeniu na rok daje ponad 8 kg (źródło: dr M. Kowalewska, Wydział Nauk o Żywieniu Człowieka SGGW).

Statystyczny dorosły Polak marnuje rocznie 52 kg, więc łatwo stwierdzić, gdzie zaczyna się problem. Młodzi w szkołach najczęściej nie zjadają ziemniaków, na kolejnych pozycjach są warzywa i owoce. Z raportu NIK wynika, że przerwy są zbyt krótkie. W aż 11 z 20 sprawdzonych placówek nie zapewniono 20-minutowej przerwy. Na obiad było tylko 15 lub nawet 10 minut. Uczniowie jedzą więc "treściwsze" mięso, a zostawiają ziemniaki, zgodnie z dawnymi radami dziadków. Na dodatek obiady w polskich szkołach potrafią być w skrajnych przypadkach wydawane od… 9:20. Nietrudno zrozumieć też, dlaczego dzieci wyrzucają owoce i warzywa. W tym samym raporcie NIK zauważa, że nawyk codziennego spożywania owoców ma zaledwie 53 proc. uczniów podstawówki.

52 kg Tyle żywności marnuje rocznie przeciętny dorosły Polak.

Złe żywienie od małego

Z badań przeprowadzonych przez Instytut "Pomnik-Centrum Zdrowia Dziecka" wynika, że już od niemowlęcia dzieci w Polsce są nieprawidłowo żywione. Zdecydowana większość młodych mam (aż 93 proc.!) nie stosuje zaleceń żywieniowych dopasowanych do wieku dziecka. Tylko 25 proc. półrocznych niemowląt oraz 33 proc. dzieci poniżej 1. roku życia otrzymuje prawidłową liczbę posiłków, a 60 proc. rodziców zbyt wcześnie wprowadza pociechom dietę osób dorosłych.

NIK o żywieniu w szkołach

Przytaczane obok, opublikowane w 2017 roku badanie NIK-u dotyczyło zdrowego żywienia w polskich szkołach. W roku szkolnym 2015/2016 odsetek uczniów z nieprawidłową masą ciała wyniósł aż 22 proc. W ciągu czterech lat, od roku 2012, wzrósł aż o ponad pięć punktów procentowych. I to wszystko mimo tego, że  szkołach prowadzone były ogólnopolskie programy promujące zdrowe żywienie. Jak pisze NIK, "skuteczność programów osłabiała m.in. dostępność niezdrowych produktów w części sklepików szkolnych, czy też podawanie uczniom w szkole obiadów niejednokrotnie przekraczających normy żywienia dla dzieci i młodzieży (ze zbyt wysoką zawartością białka, tłuszczów, węglowodanów oraz nadmierną ilością sodu)."

Marnowanie żywności – problem całego świata

Udostępnij Tweetnij

Liczby nie kłamią – marnowanie żywności to problem całego świata. Wyrzucając jedzenie do kosza, nie tylko pozbywamy się pieniędzy, ale również nawzajem się trujemy.

"Mięso znajduję, czasem frytki. Codziennie coś innego. Jedzenie dla psów, nieruszone torby piętnasto-, dwudziestokilowe. Transport parówek, jogurtów, mięso mielone. (...) To nie jest zepsute jedzenie, jest dobre. Trudno pojąć, dlaczego nie dadzą tego do jakiejś stołówki, dla kogoś. Nie dość, że wyrzucają, to jeszcze przejadą buldożerem, żeby zrobić ze wszystkiego świństwo" – mówił jeden z bohaterów reportażu Martína Caparrósa "Głód". Argentyński pisarz rozprawił się z mitem, że na świecie ludzie głodują, bo brakuje jedzenia. Wręcz przeciwnie – żywności jest za dużo, więc jest marnowana. Cytowany mężczyzna był jednym ze stałych bywalców wysypiska śmieci w Buenos Aires, na którym mnóstwo ludzi szuka nadającego się do spożycia jedzenia.

Dlaczego marnujemy żywność?

Nie zawsze produkty lądują w koszu z tego samego powodu. W biednych regionach owoce i warzywa gniją, bo nie ma ich jak zebrać. Albo trafiają do magazynów, gdzie są źle przechowywane. A w bogatych krajach? Jak pisze Caparrós: "Wyrzucanie czegoś do śmieci jest gestem władczym. Pokazującym, że człowiek może się obejść bez dóbr, o które inni się ubiegają. Jest świadom tego, że inni chętnie te dobra zabiorą. Miła jest władza posiadania, ale nie tak jak władza wyrzucania: pokazywania, że się czegoś nie potrzebuje". Bogaci wyrzucają, bo mogą. Bo w ich krajach żywność jest tak tania, że kupią nową, świeższą

CIEKAWOSTKA

Martín Caparrós

Argentyński pisarz
i dziennikarz, ur. 29 maja 1957 w Buenos Aires. Jego książka wyjaśniająca przyczyny głodu na świecie została okrzyknięta "kroniką naszych czasów".


Obywatele dwudziestu najbogatszych krajów świata marnują rocznie żywność w ilości równej całej produkcji w Czarnej Afryce: około 220 milionów ton. We Włoszech co roku wyrzuca się do kosza żywność wystarczającą do nakarmienia 44 milionów ludzi, wartą 37 miliardów euro. Każdego dnia Anglicy wyrzucają mniej więcej cztery miliony jabłek, pięć milionów ziemniaków, 1,5 miliona bananów.
Martín Caparrós "Głód"

Caparrós zebrał w swoim reportażu to, o czym od dawna mówią inni. Przedstawiając twarde, bolesne liczby.

Z danych Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa wynika, że każdego roku marnuje się jedną trzecią wyprodukowanej globalnie żywności. To 1,3 mld ton jedzenia. Na świecie głoduje miliard osób, podczas gdy aż 40 proc. Amerykanów wyrzuca zakupione towary, marnując przy tym rocznie równowartość 7 tys. zł. W Europie nie jest lepiej – wyrzuca się 89 mln ton jedzenia w ciągu roku.

Szczegółowe dane dla Europy

Tylko w Europie marnuje się 89 mln ton żywności: średnio 179 kg per capita, 52 kg na statystycznego Polaka i 8 kg na polskiego ucznia w ciągu roku (źródło: raport “Nie marnuj jedzenia 2017”, KANTAR Millward Brown na zlecenie FPBŻ).

Marnowanie żywności to nie tylko strata pieniędzy osób, które ją kupiły. Traci na tym całe środowisko.

Jedna tona jedzenia składowana po wyrzuceniu to 4,5 tony szkodliwych gazów dostarczonych do atmosfery. Metan z gnijącej żywności jest tymczasem nawet 20 razy bardziej szkodliwy niż dwutlenek węgla.

PRODUKCJA ŻYWNOŚCI WIĄŻE SIĘ ZE ZUŻYCIEM WODY. ILE JEJ POTRZEBA?
1 tyś. l. wody
1 litr mleka  
4 tyś. l. wody
1 kg drobiu
6 tyś l. wody
1 kg wieprzowiny  
10 tyś l. wody
1 kg wołowiny    
300 l. wody
1 kg ziemniaków  
ŹRÓDŁO: Raport “Nie marnuj jedzenia - 2017” Wyniki badania CAPIbus dla FEDERACJI POLSKICH BANKÓW ŻYWNOŚCI

Unia Europejska jest świadoma problemu. Już w 2012 roku Parlament Europejski przyjął rezolucję wzywającą do konkretnych działań na rzecz ograniczenia marnowania żywności o połowę do 2025 roku.

Jedną z propozycji jest wypuszczanie produktów w opakowaniach mających różne rozmiary, by ułatwić kupno odpowiedniej wielkości. Dziś często kupuje się więcej, niż tak naprawdę jest potrzebne.

Termin przydatności do spożycia

Brytyjskie media poinformowały, że Tesco usunie terminy przydatności do spożycia ze świeżych owoców i warzyw. Eksperci podkreślają, że takie oznaczenia nie są obowiązkowe, a wprowadzają w błąd – bo wcale nie oznaczają, że po terminie produkt nie nadaje się do spożycia. Tymczasem z raportów organizacji społecznych wynika, że dla klientów to ostateczna data.

Co może robić każdy z nas, by nie marnować żywności?

Udostępnij Tweetnij

Marnowanie żywności to gigantyczny, globalny problem, do którego dokłada się każdy z nas. Co robić? Wystarczą proste zasady. Pomóc może również technologia.

”Jeśli chcesz zmieniać świat, zacznij od siebie” – śpiewał zespół Dezerter. Hasło polskich punkowców, choć może wydawać się naiwne, w temacie marnowania żywności brzmi wyjątkowo aktualnie. Polska jako kraj marnuje 9 mln ton jedzenia rocznie, z czego 2 mln ton to wynik gospodarstw domowych. Główny powód to przegapienie terminu przydatności spożycia.

Kupuj z głową

Już na etapie zakupów możemy sprawić, żeby mniej żywności poszło do kosza. Wystarczy kupować odpowiedzialnie, z przygotowaną listą w ręku. Bardzo często dopiero w sklepie podejmujemy decyzje. Robimy to pod wpływem impulsu albo nie pamiętamy, czy w domu nie mamy już takiego produktu. Kluczem jest też patrzenie na termin przydatności do spożycia. Eksperci podpowiadają, żeby krótko ważne produkty kupować w mniejszej ilości, ale częściej. Zmniejszamy w ten sposób ryzyko, że przegapimy datę i wyrzucimy pieniądze do kosza. Statystyczny Polak marnuje w ten sposób 50 zł miesięcznie.

CIEKAWOSTKA

Raport “Nie marnuj jedzenia 2017” KANTAR Millward Brown na zlecenie FPBŻ pokazuje, że w Polsce najczęściej wyrzucamy pieczywo i wędliny. Na te produkty wskazuje co drugi z nas. To tylko potwierdza tezę: kupujemy zwyczajnie za dużo produktów, które szybko się psują.

 

Uwaga na promocje!

Chociaż liczne wyprzedaże produktów są pozornie szansą na to, by przy kasie wydać nieco mniej, może się okazać, że pieniądze i tak idą w błoto. Jeśli sklep obniża ceny, bardzo często wiąże się to z krótkim terminem spożycia. A co dzieje się dalej, to już wiemy. I przede wszystkim: wiedz, czego i ile potrzebujesz. Warto prowadzić statystyki i precyzyjnie znać domowe zapotrzebowanie.

Coraz częściej producenci sprzętu pomagają konsumentom nie marnować żywności.

Przykładem jest specjalny filtr, który znajdziemy w lodówkach firmy Amica. Zamknięte w lodówce owoce i warzywa wytwarzają gaz etylenowy, czyli tzw. hormon starzenia. Normalnie nie ma on dokąd uciec, więc powoduje, że produkty szybko tracą świeżość. Filtr węglowy FreshOn sprawia, że szkodliwy gaz jest wchłaniany, a produkty dłużej zachowują świeżość. To szczególnie istotne, bowiem owoce i warzywa są na samym szczycie listy produktów, które Polacy najczęściej wyrzucają do kosza. Warzywa wskazało 33 proc. ankietowanych, owoce – 32 proc. Tylko pieczywo (50 proc.) i wędliny (49 proc.) je wyprzedzają. Jedna funkcja w lodówce może więc zrobić dużą różnicę.

Warto pamiętać, że pozostawione same sobie owoce i warzywa cały czas dojrzewają.

No, przynajmniej niektóre z nich. Jeśli więc robimy zakupy na dłużej, dobrze wybrać np. jeszcze lekko zielone banany. Często w koszach lądują delikatnie przejrzałe sztuki, które spokojnie można wykorzystać. Z dojrzałych bananów da się zrobić słodkie babeczki. Inne owoce i warzywa sprawdzą się w sokach lub koktajlach. Mogą być też składnikiem kotletów warzywnych czy farszu do naleśników. Często ratunkiem jest mrożenie produktów, ale trzeba uważać, by nie gromadzić ich w zamrażarce w zbyt dużych ilościach. Zaburza to cyrkulację powietrza i wpływa niekorzystnie na regulację temperatury w urządzeniu. Warto pamiętać, w lodówce produkty układamy luźno, a w zamrażarce blisko siebie.

Pomocna technologia

Specjalny filtr FreshOn maksymalnie wydłuża trwałość produktów, szczególnie tych wrażliwych: owoców i warzyw. Dzięki chłodziarkom Amica można też praktycznie zapomnieć o rozmrażaniu zamrażarki. Z technologią FrostControl – dzięki unikalnemu usytuowaniu parownika – lód nie osadza się między szufladami, a czyszczenie i rozmrażanie jest wyjątkowo łatwe i szybkie. Wyraźnie niższe są też rachunki za prąd, zapewnia to klasa energetyczna A+++.

Data dacie nierówna

Oprócz tego, że wyrzucamy za dużo, często pozbywamy się jedzenia, które jest jeszcze w pełni zdatne do spożycia. Tę tendencję wskazują praktycznie wszystkie badania i raporty. Warto więc pamiętać, że mamy dwa formaty oznaczania tzw. daty ważności na opakowaniach.

Sformułowanie "Należy spożyć do…" wskazuje na termin przydatności do spożycia. Jest obecne na produktach, które łatwo się psują, jak np. mięso, świeże ryby, czy niepasteryzowane soki. Po jego upływie faktycznie nie powinno się ich wykorzystywać.

Czym innym jest jednak sformułowanie "Najlepiej spożyć przed…", które stanowi datę minimalnej trwałości. Prawidłowo przechowywane produkty nawet po jej przekroczeniu często nadają się do wykorzystania i nie muszą koniecznie wylądować w śmietniku.

NA CO ZWRÓCIĆ UWAGĘ KUPUJĄC ŚWIEŻE PRODUKTY
OWOCE I WARZYWA
  • Porę roku (najlepszą wartość odżywczą mają warzywa i owoce “sezonowe”)
  • Wygląd i zapach (warzywa i owoce powinny charakteryzować się naturalnym wyglądem i zapachem, bez śladów uszkodzeń oraz zepsucia)
  • Owoce i warzywa najlepiej kupować w całości, luzem i na wagę
MIĘSO
  • Świeże mięso jest wilgotne, matowe oraz dość miękkie
  • Zalecamy zakup wybranego rodzaju mięsa w kawałku, które można na prośbę zmielić w sklepie lub w domu
  • Nieprzyjemny zapach, nietypowe barwy, zbyt miękka, śliska powierzchnia oraz wyciekający płyn oznacza, że produkt nie nadaje się do zakupu
RYBY
  • Świeża ryba charakteryzuje się gładką i wilgotną powierzchnią, jej mięso jest zwarte i sprężyste, brzuch nie jest wzdęty, ogon i płetwy są giętkie, oczy błyszczące, a skrzela różowe lub czerwone
  • Owoce morza powinny zawierać informacje o gatunku, obszarze połowu
    (morze, wody śródlądowe, hodowla)
ŹRÓDŁO: dr inż. Agnieszka Sulich “Przemyślane zakupy żywności”

Freeganizm to najbardziej radykalna forma przeciwdziałania marnowaniu żywności.

Budzi emocje, wszak freeganie po prostu grzebią w śmieciach, co budzi jednoznaczne skojarzenia. Nie da się jednak ukryć, że ruch zwraca uwagę na istotny problem – jak wiele żywności ląduje na śmietniku, mimo że mogłoby trafić do potrzebujących.

O ile tego typu podejście z pewnością nie jest dla każdego, o tyle już nawet przeciętna osoba może zainteresować się tzw. “zero waste”. To styl życia, którego przedstawiciele starają się generować jak najmniej odpadów. Wszystko po to, by dbać o środowisko i nie generować niepotrzebnych wydatków w domowym budżecie. O “bezśmieciowym” życiu więcej przeczytasz poniżej.

MĄKANIEJEDNO MA IMIĘ

Udostępnij Tweetnij

Najpopularniejsza jest pszenna, z której robimy choćby chleb, ciasta czy pierogi. Osoby, które nie mogą jej spożywać, mają teraz do wyboru gamę produktów mącznych bezglutenowych. Jednak nie o tym teraz mowa. Będąc przy mące trzeba powiedzieć, że niestety wśród najczęściej wyrzucanej przez Polaków żywności króluje pieczywo.

– Wstępne badania przeprowadzone w Polsce wskazują, iż pieczywo, będące jednym z podstawowych produktów żywnościowych, należy do najczęściej marnotrawionej żywności – stwierdza Maria Śmiechowska w swoim artykule z 2015 r.* I tak naprawdę to się nie zmienia. Dane z 2017 r. pokazują, że to pieczywo jest najczęściej wyrzucanym produktem w polskich domach (51 proc.**).

Zamrozić – to jest sposób

Przecież można tego uniknąć – można je mrozić albo po prostu kupować mniej. W ten sposób postępujemy np. z pierogami, uszkami, kluskami, które zostały nam z obiadu albo zrobiliśmy "na zapas". Lata temu mogliśmy obawiać się o zepsucie takich dań czy produktów podczas rozmrażania lodówki, które było to dosyć uciążliwą czynnością. Wyciąganie wszystkiego i czekanie aż lodówka się rozmrozi trochę trwało. Teraz nie jest to już problemem.

CIEKAWOSTKA

MĄKA PRZENNA

To najstarszy produkt spożywczy. Produkcja na skalę przemysłową rozpoczęła się jednak dopiero w XIX w. w Londynie, kiedy pojawił się pierwszy młyn parowy. Z czasem mąkę zaczęto wzbogacać o składniki mineralne.

 

Amica w swych lodówkach posiada przydatne funkcje: NoFrost – dzięki której nie trzeba rozmrażać lodówki albo FrostControl, dzięki której lód i szron nie osadzają się między szufladami a czyszczenie i rozmrażanie jest bardzo szybkie. Nie trzeba się martwić, że coś nam się zepsuje!

* M. Śmiechowska, Zrównoważona konsumpcja a marnotrawstwo żywności, 2015 r.

** Kantar Millward Brown na zlecenie Federacji Polskich Banków Żywności 2017

USZKA ZE SZPARAGAMI

Krok1

W garnku zagotować osoloną wodę na makaron. Szparagi oczyścić, odłamać grube końce i obrać, następnie pokroić na cienkie talarki, a zielone czubki przekroić na pół.

Krok2

Cukinię wyszorować, przekroić wzdłuż na ćwiartki, a następnie pokroić na plasterki.

Krok3

Do gotującej się wody dodać makaron, gotować zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Kiedy będzie gotowy odlać ¼ szklanki wody, resztę odcedzić.

Krok4

Do gotującej się wody dodać makaron, gotować zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Kiedy będzie gotowy odlać ¼ szklanki wody, resztę odcedzić.

Krok5

Po upływie tego czasu dodać makaron, zachowaną wodę z gotowania oraz sporą szczyptę soli, czarnego pieprzu i wymieszać. Podgrzewać kilka minut na dużym ogniu, podawać gorące ze świeżą bazylią i migdałowym parmezanem albo płatkami drożdżowymi.

PORADA

Woda, którą odlewamy z makaronu sprawia, że sos jest gęstszy i jeszcze smaczniejszy. W ten sposób Włosi przygotowują wiele sosów i warto wykorzystać ten sposób, gotując inne makaronowe dania.

SKŁADNIKI

  • 1 pęczek zielonych szparagów
  • 1 cukinia
  • 300g makaronu orchiette lub innego drobnego
  • oliwa
  • 1 ząbek czosnku
  • skórka otarta z pół cytryny
  • sól i czarny pieprz
  • migdałowy parmezan lub płatki drozdżowe
  • świeża bazylia

Sonda - Jakie mamy sposoby żeby nie marnować żywności?

Owocowyzawrót głowy

Udostępnij Tweetnij

Właściwości odżywcze i witaminy, które zawierają owoce, pozytywnie wpływają na nasz organizm. Szkoda tylko, że Polacy tak często je wyrzucają (33 proc.*), a przecież można je wykorzystać na różne sposoby!

Owoce to bomba witaminowa. Zawierają sole mineralne, błonnik, antyoksydanty (witamina A, E i C), enzymy. Wzmacniają odporność i dbają o wygląd naszej skóry i paznokcie. To źródło cukrów prostych, czyli dostarczyciela naszej energii. Codzienna dawka owoców raczej nie powinna przekraczać 0,5 kg. Wszystko dlatego, żeby nie dostarczać organizmowi zbyt wielu cukrów. Nie kupujmy więc za dużo, żeby się nie zmarnowały.

Dbaj o owoce

Trzymając owoce w lodówce, możemy mieć pewność, że przetrwają dłużej. Wśród rozwiązań na dłuższe zachowanie świeżości m.in. owoców znajdziemy filtr FreshOn, który stworzyła Amica. Dodatkowo warto pamiętać, że owoce najlepiej trzymać w szufladach na dole lodówki, gdzie jest najchłodniej, a ich spód warto wyłożyć papierowymi ręcznikami, które pomogą wchłonąć zbędną wilgoć. Nie wszyscy wiedzą, że mycie owoców przed włożeniem do lodówki znacznie przyspieszy ich psucie się. Zwłaszcza truskawek, malin i borówek, które najlepiej przechowywać nawet z szypułkami.

Zróbmy szybki przegląd lodówki. Jeśli mamy kilka z poniższych składników, możemy stworzyć pyszną sałatkę, która na pewno dostarczy nam energii w te gorące dni.

CIEKAWOSTKA

MIÓD PSZCZELI

W Grecji uznawany był za pokarm bogów, a w Egipcie miał znaczenie obrzędowe. Wykorzystywany jest we współczesnej medycynie. Jego lecznicze składniki trafiają do krwiobiegu, omijają proces trawienia. Chętnie wykorzystywany jest jako dodatek do różnych dań i doskonale komponuje się z owocami!

Czegoś brakuje? Można szybko skoczyć do delikatesów na rogu i małym kosztem wyczarować danie, które równocześnie ocali zakupione wcześniej produkty przed ewentualnym wyrzuceniem.

* Kantar Millward Brown na zlecenie Federacji Polskich Banków Żywności 2017

Sałatka z grillowanych brzoskwiń,
nektaryn i moreli

z aromatycznym jogurtem

Krok1

Rozgrzej patelnię grillową i poczekaj aż będzie gorąca. W misce wymieszaj brzoskwinie, morele i nektarynki z oliwą. Wyłóż je na patelnię i grilluj 1-2 minuty po każdej stronie do momentu aż będą lekko podpieczone i miękkie. Wyjmij je z patelni i zostaw, żeby wystygły.

Krok2

Wymieszaj jogurt z miodem i kwiatową wodą. Wyciśnij sok z cytryny, wymieszaj i wstaw do lodówki do momentu aż będzie potrzebny.

Krok3

Przed serwowaniem ułóż owoce na talerzu, a figi niech będą na samej górze. Rozprowadź łyżeczką jogurt po owocach tak, żeby niektóre części owoców było widać. Posyp ziarenkami, a na końcu oprósz listkami bazylii.

PORADA

Sałatka łączy w sobie nietypowe smaki. Grillowane owoce są dosyć mało popularne, mimo że świetnie smakują przygotowane w ten sposób. Jeśli nie masz brzoskwiń, możesz je zastąpić innym owocem. Praktycznie wszystkie gatunki nadają się do grillownia, jednak lepiej sprawdzą się te większe: jabłka, gruszki, ananas.

SKŁADNIKI

  • 4 brzoskwinie i/lub nektarynki pokrojone na 6 kawałków
  • 6 moreli wydrylowanych i przepołowionych
  • 1 łyżka oliwy
  • 150g jogurtu typu grecki
  • 1 1/2 łyżki miodu kwiatowego
  • 1 łyżeczka wody z kwiatów pomarańczy
  • 1 1/2 łyżeczki soku z cytryny
  • 3 dojrzałe figi pokrojone w dwa lub trzy kawałki
  • 2 łyżeczki ziarenek anyżu, podprażonych i roztartych
  • 10g małych liści bazylii

Jakie sposoby miały nasze babcie żeby przechowywać żywność i jej nie marnować?

Nie marnuj warzyw, które masz w lodówce

Udostępnij Tweetnij

Ponad 9 mln ton żywności rocznie jest marnowane w Polsce, w tym 2 mln w gospodarstwach domowych. Duża część żywności marnowanej w polskich domach to warzywa (średnio 33 proc.)*. A przecież są sposoby na ich dobre przechowywanie i spożytkowanie.

Polska jest na niechlubnym 5. miejscu wśród krajów Unii Europejskiej, które marnują żywność. Statystyki mówią, że miesięcznie na osobę wyrzucamy 50 zł do kosza. Zatrważający wynik, prawda? Są jednak sposoby na dłuższe przechowywanie żywności. Obecnie producenci prześcigają się w rozwiązaniach, które sprawią, że żywność w lodówkach będzie dłużej świeża.

Lodówka prawdę ci powie

Często kupujemy za dużo i równie często żywność wyrzucamy (to ¼ jedzenia, które kupujemy!). Jednak nie musi tak być, jeżeli np. wybierzemy odpowiedni sposób na przechowywanie jej. Jednym z pomocniczych rozwiązań jest filtr FreshOn wykorzystywany w lodówkach marki Amica. Pozbywa się szkodliwego gazu etylenowego (tzw. hormonu starzenia) wytwarzanego m.in. przez warzywa. Gdy gaz nie ma drogi ucieczki, warzywa wchłaniają go z powrotem i szybciej tracą świeżość.

CIEKAWOSTKA

RATATOUILLE

Jarska potrawa pochodząca z francuskiej Prowansji. Składnikami są przeważnie: cukinia, bakłażan, papryka, cebula i pomidory oraz dużo ziół. Podobne potrawy znajdziemy też we Włoszech (peperonata), w Katalonii (samafina), czy w Grecji (briam).

Jeśli mamy kilka warzyw, z których nie wiemy co zrobić – nie wyrzucajmy ich! Możemy ugotować z nich przecież tzw. jednogarnkowca, a świetnym tego przykładem jest francuski ratatouille.

* Kantar Millward Brown na zlecenie Federacji Polskich Banków Żywności 2017

Ratatouille,czyli zjedz jak na
francuskim południu

Krok1

Bakłażana (ze skórką) pokroić w 2 cm kostkę, przełożyć do miski, posypać łyżką soli i wymieszać. Następnie wyłożyć na cedzak i zostawić na ok. 30 minut, aby puścił sok

Krok2

Pomidory sparzyć wrzątkiem, obrać ze skórki, pokroić na ćwiartki usuwając szypułki. Usunąć nasiona z komór pozostawiając sam miąższ i sok.

Krok3

Na patelni rozgrzać 2 łyżki oliwy. Dodać cukinię pokrojoną na 1 cm plasterki, smażyć aż się zrumieni, ok. 2,5 minuty z każdej strony. Przełożyć do większego garnka.

Krok4

Na tę samą patelnię wlać kolejną łyżkę oliwy i obsmażyć paprykę (pokrojoną na paski o szerokości 1,5 cm). Smażyć, co chwilę mieszając, przez ok. 3 - 4 minuty. Przełożyć do garnka z cukinią.

Krok5

Na patelnię wlać dodatkowe 2 łyżki oliwy, dodać opłukanego i osuszonego bakłażana. Mieszając, smażyć aż się zrumieni przez ok. 5 minut. Przełożyć do garnka z warzywami.

Krok6

Na patelnię wlać pozostałą łyżkę oliwy i dodać pokrojoną w kosteczkę cebulę oraz rozgniecione na desce ząbki czosnku. Mieszając, smażyć przez ok. 5 minut aż cebula będzie szklista. Dodać pomidory wraz z sokiem, zioła prowansalskie lub tymianek oraz 2 łyżki natki pietruszki. Smażyć przez ok. 10 minut.

Krok7

Przełożyć zawartość patelni do garnka z warzywami i gotować przez ok. 10min. Odstawić z ognia i wymieszać z resztą natki i połową posiekanej bazylii. Resztę bazylii wykorzystać do dekoracji. Teraz doprawić danie solą oraz świeżo zmielonym pieprzem, wymieszać.

PORADA

W czasie gotowania 2-3 razy delikatnie przemieszać potrawę, przykryć garnek pokrywą i gotować, aż warzywa będą miękkie, ale ciągle jędrne.

SKŁADNIKI

  • 1 średni bakłażan
    (ok. 400g)
  • 1 kg świeżych pomidorów
  • 250 g zielonej cukinii,
    250 g żółtej cukinii
  • 6 łyżek oliwy
  • 1 zielona papryka,
    1 czerwona papryka
  • 2 cebule
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyzeczka ziół prowansalskich lub tymianku
  • 6 łyżek posiekanej natki pietruszki
  • sól, pieprz
  • pół pęczka bazylii

Jak przechowywać jedzenie w lodówce?

Gotowanie zero waste

Udostępnij Tweetnij

Przygotowywanie jedzenia ma we krwi. Wychowywała się w rodzinie, której życie było skoncentrowane w kuchni. Sylwia Majcher, autorka nagradzanego bloga kulinarnego kuchniawformie.pl, niedawno wydała też książkę o gotowaniu z tego, co jest pod ręką.

Julia Wiśniewska, Wirtualna Polska: Trend "zero waste" jest coraz silniejszy w Stanach Zjednoczonych i w Europie. Znaną amerykańską propagatorką jest Bea Johnson. Jej książka "Pokochaj swój dom. Zero Waste Home, czyli jak pozbyć się śmieci, a w zamian zyskać szczęście, pieniądze i czas" oraz blog są już kultowe. Czy widzi pani zmianę podejścia Polaków do życia bez śmieci?

Sylwia Majcher: Nie da się jej nie zauważyć, gdy coraz więcej kawiarni oferuje tańszą kawę tym, którzy przyjdą po nią z własnym kubkiem, rezygnując tym samym z plastikowych opakowań. Bez specjalnego buntu przyjęliśmy obowiązek płacenia za reklamówki i częściej pakujemy zakupy do własnych, wielorazowych torebek. Na warsztatach z resztkowego gotowania, które prowadzę, zawsze jest komplet zaangażowanych uczestników. W sprawie zero waste jesteśmy na początku drogi, stawiamy drobne kroki, ale jestem pewna, że niebawem ten marsz do bardziej świadomego korzystania z tego, co wokół nas, przyśpieszy.

CIEKAWOSTKA

Sylwia Majcher

Dziennikarka TVN24, współautorka nagradzanego bloga kulinarnego kuchniawformie.pl. Autorka reportaży i wywiadów kulinarnych. Jej specjalnością jest improwizacja w kuchni z resztek. Mama dwójki dzieci, na których

Moi dziadkowie mieli gospodarstwo i widziałam, ile pracy czy energii wymaga produkcja jedzenia.
Sylwia Majcher

Głąb z kapusty

Głąba bardzo cienko pokroić

Sól i Pieprz

Przyprawić do smaku. Najlepiej dodać świeżo mielony pieprz i sól morską

Świeże maliny

Dodać świeże maliny lub inne owoce jagodowe, ewentualnie można je zastąpić granatem

Sok i skórka z pomarańczy

Dla przełamania smaku skropić świeżo wyciskanym sokiem i dodać szczyptę startej skórki pomarańczy

3 łyżki oliwy

Całość polać oliwą z oliwek tłoczoną na zimno. Oliwa będzie doskonałym nośnikiem smaku

Łyżka musztardy

Dodać łyżkę musztardy, najlepiej o wyrazistym smaku

Carpccio z głąba kapusty

Przepis Sylwii Majcher

  • głąb kapusty
  • garść świezych malin
  • sok i skórka z pomarańczy
  • 3 łyżki oliwy
  • sól/pieprz
  • łyżka musztrady

Głąba bardzo cienko pokroić. W miseczce wymieszać oliwę z musztardą, sokiem i skórką pomarańczy, solą i pieprzem. Powstałym sosem polać obficie głąba, posypać malinami i posiekanymi listkami mięty.

Jak zaczęła się pani przygoda z gotowaniem?

Życie w mojej rodzinie kręciło się wokół stołu, więc miłość do kuchni przejęłam w spadku. Moi dziadkowie mieli gospodarstwo i widziałam, ile pracy czy energii wymaga produkcja jedzenia. To automatycznie przekładało się na szacunek do tego, co pojawiało się na talerzu i rozbudzało kulinarną ciekawość.

Czy był jakiś moment przełomowy, kiedy zdecydowała pani o gotowaniu z tego, co było pod ręką?

Mocno dotknął mnie obraz z przetwórni śmieci, do której trafiłam realizując jeden z reportaży. Zobaczyłam na taśmach kilogramy wciąż dobrego jedzenia. Nieodpakowane nawet plastry sera, szynki, całe bochenki chleba czy jogurty trafiły do kosza, bo ktoś nie miał na nie pomysłu. Z prowadzonych przez Banki Żywności badań dowiedziałam się, że te wypełnione jedzeniem śmietniki przekładają się na konkretne liczby – 9 milionów ton wyrzucanej w Polsce każdego roku żywności. W domu zaczęłam więc uważniej przyglądać się swoim resztkom i dawać im większą szasnę.

9mln Tyle ton jedzenia trafia do śmietnika w polsce każdego roku.

"Gotuję nie marnuję. Kuchnia Zero Waste po polsku" – kiedy zrodził się pomysł stworzenia tej książki?

Pomysł pojawił się, gdy słyszałam coraz więcej pytań o to, co zrobić ze zwiędniętą rzodkiewką, wyschniętym chlebem czy skórkami pomarańczy i zobaczyłam, że odpowiedzi nie ma w jednej książce kulinarnej, która odpowiadałaby polskim realiom. Znajomi, których karmiłam resztkami, szukali wsparcia w moich podpowiedziach. Pomyślałam, że osób, które chciałyby gotować i nie marnować, może być więcej. Ułatwię im realizację tego planu, podrzucając sprawdzone przepisy na kuchnię #zerowaste po polsku i jednocześnie nagłośnię problem wyrzucania jedzenia.

Reakcje, które wywołała moja książka, pokazują, że obie rzeczy się udały. Do zrobienia w tej sprawie jest jednak wciąż bardzo dużo i cieszę się także, że uznane marki, które mają siłę przebicia, to zauważają. Przekaz kampanii społecznej Amica #przechowujeniemarnuje prowadzonej razem z Bankami Żywności na pewno dotrze do wielu osób i uświadomi im, jak łatwo mogą ograniczyć wyrzucanie jedzenia.

Dobrze gospodaruję – gotuję – przechowuję – nie marnuję!

Udostępnij Tweetnij

Dane dotyczące marnowania żywności w Polsce są zatrważające. W gospodarstwach domowych wyrzucane jest 2 mln ton jedzenia! Poświęć kilka minut i odpowiedz na poniższe pytania. Być może pomogą ci dostrzec, jak ta sprawa wygląda u ciebie i zrobić mały rachunek sumienia.